Naukowa recenzja „Z Roztocza na Grzędę Sokalską”, którą sporządził dr hab. Marek Sioma

Nasza nowa publikacja szczególne zainteresowanie miała wśród autorów, których będzie aż 27 („Od Zamościa po Lwów” było 19), co oczywiście przełożyło się na ilość stron – 448 (w poprzedniej 192). Mamy już naukową recenzję książki, którą sporządził dr hab. Marek Sioma, prof. UMCS:
„Tytułowa praca jest zbiorem tekstów zredagowanych przez Z. Pizuna, A. Siemieńską oraz R. Gawrysia – osoby znane ze swego zaangażowania w działalność popularyzatorską dotyczącą północno-wschodniej części województwa podkarpackiego i południowo-wschodniej województwa lubelskiego. Ogólnie rzecz ujmując – środkowego Roztocza. Praca ta jest niejako drugim wolumenem poświęconym temu terenowi zredagowanym przez tych redaktorów. Jej konstrukcja nawiązuje do tomu pierwszego „Od Zamościa po Lwów”, a składają się nań: artykuły naukowe, historie rodzinne, silva rerum, opracowania literackie i sylwetki. Większość tekstów została starannie przygotowana pod względem merytorycznym, językowym i edytorskim. Największą trudność (co dość zrozumiałe) stanowiły dla autorów arkany warsztatu naukowego, przede wszystkim historyka, choć nie tylko. Poruszana bowiem problematyka lokuje teksty jako dokonania stricte historyczne, ale też z zakresu nauk o kulturze i sztuce, a także literatury.
Ogromną wartością tego i poprzedniego tomu są autorzy, których udało się „wyłowić” z bezmiaru Polski, a nawet świata. To oni poprzez swój wkład twórczy stanowią o niepodważalnej wartości tej pracy zbiorowej. Dzięki ich wysiłkowi zostały pokazane wydarzenia, ale i ludzie je tworzący związani z Roztoczem – krainą nadal nie odkrytą, nieznaną, a nawet naturalną i dziką.
Do ogólnych walorów książki zaliczam zarówno jej koherentność terytorialną, jak też wartości poznawcze artykułów naukowych i testów z działu silva rerum. Te ostatnie, nader liczne w pracy, wnoszą wiele ciekawych ustaleń faktograficznych, a nawet interpretacyjnych. Ich uzupełnieniem są teksty opublikowane w dziale historie rodzinne i wspomnienia, które prezentują osobiste odczucia i przeżycia autorów/ek. Podobnie jak artykuły zostały one poddane wnikliwej recenzji, choć zważyć należy, że pozostawiającej pewną swobodę przekazu z uwagi na przywilej podania takich treści, jakie utrwaliły się u autorów/ek przez dziesięciolecia. Niemniej jednak najbardziej oczywiste pomyłki i wątpliwości zostały zauważone, a następnie usunięte. Pozostałe teksty również poddano recenzji. W zdecydowanej większości zostały one napisane bez zarzutu, co wykazałem w szczegółowych uwagach. W przypadku tekstów literackich jakąkolwiek ingerencję (ze zrozumiałych względów) uznałem za niewskazaną i nieuzasadnioną. […]
Spis treści został zestawiony w sposób właściwy, choć można było umieścić dział silva rerum za artykułami naukowymi a przed historiami rodzinnymi. Teksty te bowiem wiele wnoszą do wiedzy historycznej i po uzupełnieniu źródeł i literatury, a także bardziej krytycznej analizie, mogłyby się stać artykułami naukowymi. Całość pracy poprzedza przedmowa, do której nie mam uwag. […]
Konkludując stwierdzić należy, że redaktorom po raz kolejny udało się zebrać i zestawić teksty w taki sposób, że powstała przejrzysta, a zarazem spójna struktura, której treść, moim zdaniem, zainteresuje zarówno czytelników-miłośników Roztocza, jak też mieszkańców „kresów” województw podkarpackiego i lubelskiego.”